kontakt:
Paweł Poręba
tel. 0604 0604 28
napisz do mnie

Nurkowanie NEKTON

Strona główna    Kursy nurkowania   Wiedza nurkowa   Wyjazdy nurkowe   Relacje   Linki
Nora Damy
Trałowiec - dozorowiec
To nie jest Abilla
Groźny
Powidzkie VI 2005
Obóz nad Hańczą V 2005
Kurs ADV Nx 2005
Jezioro Garda
Szukanie dna;)
Jaskinie Włoch
Zakrzówek
Dudnica
Sztolnie i kamieniołomy
Austria
Taternictwo jaskiniowe: zima
Taternictwo jaskiniowe: lato

Hańcza 11 - 18.V.2005r

W połowie maja zrobiliśmy ośmiodniowy obóz szkoleniowy nad Hańczą. Przez większość czasu siedzieliśmy we trójkę - sami. Tylko na weekend przyjechało więcej osób. Mimo deszczu, wiatru, prądu i nawet gradu, który nas prześladował przez ten czas - udało się nam zrealizować 22 nurkowania ...
Miłe złego początki... słoneczna pogoda pierwszego dnia... Grzesiek i Kamil przygotowują się do pierwszego nurkowania. A woda ma 6°C ... Dobrze, że kursanci zaczynają od razu w suchaczach.
Wreszcie pod wodą  
Czasem latarki gdzieś uciekają:) Lokalne formy życia... trzeba przyznać, że o tej porze roku poza racicznicami i niewielką ilością rybek  - nie było widać zbyt wiele życia...
   
Miętusia jamka... szkoda że pusta. Specjalne życzenia od nurków:)
Na świątecznej choince stojącej na półce mniej więcej 19m pod powierzchnią wody. A to miętus - wylazł z jakiejś jamki...
Pierwsze ćwiczenia ratownicze: wychodzenie na oktopusie. Na weekend przyjechało więcej osób... Gosia pod wodą
  i znowu racicznice
Kamil ma trochę problemów z pozycją... I znowu słońce! Rzadkie zjawisko na tym wyjeździe,  od razu chce się iść pod wodę:)
  I znowu trochę mącenia
no - trochę więcej niż trochę;) ale z czasem im przejdzie!
   
I Ola. To jej pierwsze nurkowania w polskich realiach mimo to radzi sobie całkiem dobrze
i nie zrażając się miksją ani temperaturą pozuje do zdjęć. Jazgarz też.
i z boku, też oczywiście jazgarz a to okonek
I parę miętusów spotykaliśmy je regularnie na ściance,
przy drzewie oraz w różnych innych miejscach.
  Powierzchniowy ciąg dalszy sesji zdjęciowej Oli:)
A to moi kursanci przygotowują się do kolejnego nurkowania straszne;)
Gosia przygotowuje swój sprzęt  
  A to cała weekendowa ekipa...
już niedługo zostanie stały skład obozu... Ale na razie jeszcze Nadinstruktor Jasio szykuje się do nura
Grzesiek i Kamil też
No i znowu grupowe zdjęcie kolejne kursowe nurkowanie
czasem trzeba poczekać na kursantów:) już są ...
jeszcze raz się udało muszę rozmontować sprzęt
i pomóc kursantom bo zmarźli ale się nadął!
To lotnik? Nurkowie wszak nie trzymają masek na czołach! Ubieramy się przed kolejnym nurkowaniem
już wszystko założone jeszcze kontrola sprzętu przed zanurzeniem
i pod wodę  
ćwiczenia przy konkurencji... znaczy przenośnym torze podwodnym wiszenie w toni przed bojką...
Kamil ma gorszy trym... no, a zły trym sprawia, iż nurek wzbija chmurę mułu...
aż w końcu  w niej znika;) śruba wokoło poziomego toru...
wbrew pozorom nie takie proste. Jeszcze dwa dni wcześniej nic z tego nie wychodziło... na dnie...
i w toni! z dnia na dzień jest coraz lepiej!
  A tu trochę makro: racicznice
  i Kamil oświetlający choinkę... no - zdążył już trochę namulić...
ale za to już swobodnie czuje się w toni... To już koniec... Grzesiek uzupełnia księgę gości ... a ja próbuję ograć komputer ... z różnym skutkiem;)
   
A to zdjęcie specjalnie dla Anety - z pozdrowieniami!:) Jak na złość, w dzień wyjazdu zrobiło się słonecznie... wszystko zakwitło... aż się odechciało wyjeżdżać
Słowik się rozbudowuje... ciekawe kiedy to będzie gotowe? Zważywszy, na to że średnio pracuje przy budowie 1 pracownik na dwa dni, to chyba jeszcze trochę poczekamy No i nasz nurkowóz... ledwie odstaje od ziemi... ale potoczy się dzielnie!