kontakt:
Paweł Poręba
tel. 0604 0604 28
napisz do mnie

Nurkowanie NEKTON

Strona główna    Kursy nurkowania   Wiedza nurkowa   Wyjazdy nurkowe   Relacje   Linki
Nora Damy
Trałowiec - dozorowiec
To nie jest Abilla
Groźny
Powidzkie VI 2005
Obóz nad Hańczą V 2005
Kurs ADV Nx 2005
Jezioro Garda
Szukanie dna;)
Jaskinie Włoch
Zakrzówek
Dudnica
Sztolnie i kamieniołomy
Austria
Taternictwo jaskiniowe: zima
Taternictwo jaskiniowe: lato

Abilla

Poniżej kilka słów na temat eksploracji wraku znanego od lat i nieznanego zupełnie. Wrak leży nieopodal wejścia do portu Hel, na głębokości 47-48m. Statek (czy raczej w świetle ostatnich odkryć: okręt) był drewnianym holownikiem prawdopodobnie z początku XXw.

Do niedawna przypuszczano, że jest to wrak Holenderskiego holownika Abilla który zatonął w 1936r, jednak najprawdopodobniej był to okręt niemiecki lub statek używany przez wojsko (na wraku widziałem hełm niemiecki z I wojny światowej z bolcami i kilka skórzanych wnętrz od hełmów.

Niestety luźne (i nie tylko) artefakty, zostały po części zabrane z wraku, niektórych rzeczy widocznych na poniższych zdjęciach już tam nie ma.

Jednocześnie zaznaczam, że nurkowie widoczni na poniższych zdjęciach, obserwowani, filmowani i fotografowani przeze mnie pod wodą, nie zajmowali się wyciąganiem fantów z wraku, ale turystyką i filmowaniem.  Nurkowali ze mną albo obok mnie na tym wraku przez ostatnie kilka lat i nie widziałem, żeby coś wynosili).

Ci nurkowie bywają tu od lat, ale ostatnio dołączyły do nich całe wycieczki zaawansowanych nurków, gdyż wrak stał się modny.

Wrak jest niewielki, ale bardzo interesujący. Widać dwa poziomy nadbudówek obfitujących w okna i drzwi przez które można zajrzeć do pomieszczeń.

Sterówkę sobie oświetlali taką przaśną żarówką w oprawce. Ktoś jednak uznał, że żarówka, towar deficytowy, nie może się marnować na wraku.

W tle komin majestatycznie wznoszący się do głębokości ok. 36m.

A to pierwsze piętro.

Wrak był holownikiem o czym świadczy hak.

Pod którym schronienie znajdują stada dorszy.

Naprawdę duże stada dorszy, którym udało się uniknąć sieci i wędek. Ślady wędkowania widać na pierwszym zdjęciu.

Jeszcze jedno ujęcie urządzenia hakowego które stało się schronieniem dla tych dorszy.

Na tych głębokościach, gdy prądy przynoszą zimną wodę, można spotkać bełtwę, rzadką i parzącą bałtycką meduzę.

Nurkowie przy kominie. Słoneczko w tle to HID.

Kiedyś trzeba opuścić ten wrak... Na tej głębokości tylko czasem nurkowania trwają dłużej niż pół godziny, potem drugie tyle trzeba spędzić na akcelerowanej dekompresji. Samotny nurek musi mieć o czym myśleć przez ten czas:)

Co innego grupa nurkowa, oni mogą zająć się sobą.

Przybliżają się.

Poniżej kilka filmów skręconych aparatem i przy świetle umieszczonym na dłoni:
Filmowanie z zewnątrz czyli Starnaś w akcji
Maszynownia.

Kuchnia i kibelek.