kontakt:
Paweł Poręba
tel. 0604 0604 28
napisz do mnie

Nurkowanie NEKTON

Strona główna    Kursy nurkowania   Wiedza nurkowa   Wyjazdy nurkowe   Relacje   Linki
  Sprzęt podstawowy (ABC)
  Urządzenie do kontroli pływalności
  Urządzenia pomiarowe
  Suche rękawice
  Lampy
  Alternatywne źródła mieszaniny oddechowej
  Testy sprzętu

Testy Sprzętu

W przeciągu ostatnich lat przeszło przez moje ręce sporo sprzętu nurkowego, który sprawdzał się lepiej lub gorzej. Niektóre firmy dają mi do testów swoje produkty, licząc się z moją opinią. Resztę zakupiłem dla siebie lub kursantów. W tym dziale zamierzam publikować sprawozdania z takich testów. Czym się to będzie różniło od dziesiątek takich działów które możecie znaleźć na innych stronach czy na forach dyskusyjnych? Cóż, postanowiłem wypowiadać się na temat sprzętu testowanego dogłębnie, długo i przy konkretnych obciążeniach. Właściwości sprzętu oceniam zarówno z punktu widzenia przydatności dla mnie, w naprawdę trudnych warunkach, jak i dla moich kursantów czy wychowanków, patrząc na to przez pryzmat mojego dużego doświadczenia szkoleniowego i umiejętności rozpoznania zalet i problemów jakie sprzęt stwarza nurkom.

Wszystkie poniższe oceny dokonywane są przez pryzmat wymagań jakie sprzętowi stawia nurek Nekton, czyli między innymi wymagamy od sprzętu:

- żeby umożliwiał swobodne poruszanie się w toni wodnej oraz w wąskich przejściach

- żeby sprawdzał się dobrze przy pływaniu preferowaną przez nas żabką oraz umożliwiał łatwe manewrowanie

- żeby umożliwiał komfortowe pływanie na długi dystans oraz szybkie sprinty

itp... 

No i wyniki owych testów będą prezentowane bez wazeliny nawet wtedy, gdy sprzęt dostanę za darmo "do testów". Być może z tego powodu będę taki sprzęt dostawał rzadziej, ale za to oceny nie będą po prostu reklamówkami...

Płetwy Manta model 112 i inne modele...

Poniższa ocena jest wykonywana przez pryzmat zasad obowiązujących nurków Nekton, to znaczy: podstawowym stylem pływania jest żabka, manewrowanie czyli helikopter i żabka wsteczna są podstawą którą nabywa się na kursie OWD. Od płetw wymagamy zarówno dobrego zachowywania się wtedy gdy robimy sprint (bardzo szybkie płynięcie na dystansie ok 36m) jak i w długim dystansie (rzędu setek czy nawet tysięcy metrów). Być może płetwy które bardzo słabo sprawdzają w żabce doskonale sprawdziłyby się w kraulu, jednak ten styl praktycznie w ogóle nie istnieje w nurkowaniu nekton (poza tzw. zmodyfikowanym kraulem stosowanym głównie wewnątrz wąskich korytarzy we wrakach). 

Płetwy manta porównuję do używanych wcześniej: tech finów Divesystemu, jet finów Scubapro, Turtlesów i  jetów scubatecha.

Polska firma Manta niedawno pojawiła się na naszym rynku płetw dla wymagających użytkowników z modelem oznaczonym 111. Dostałem owe płetwy do testów... i nie byłem nimi zachwycony. Płetwy były długie, niezbyt wygodne w manewrowaniu, mocowanie sprężyn z punktami zaczepu dla linek czy żyłek i dość niewygodny but powodujący zmęczenie stopy. Płetwa nie wytrzymywała porównania z tech finami które używałem wcześniej. Zimą dostałem dwie pary płetw następnej generacji model 112. Jedne twarde i jedne średniej twardości. Przez cały sezon używałem ich sam oraz dawałem kursantom.

[Rozmiar: 156900 bajtów]

Twarde płetwy (oznaczone "hard") sprawdziły się znakomicie. Ich twardość zapewnia doskonałe zachowanie się podczas manewrów i szybkich sprintów. Przy pływaniu na długi dystans płetwy wydają się bardziej odporne na zmęczenie materiału od gumowych konkurentów (jeśli chodzi o techfiny to, to dość regularnie pękają one na żebrach w poprzek pióra, jeśli oczywiście nurek nie stroni od większych dystansów czy mocniejszego pociągnięcia płetwą w sprincie). Na mantach nie widać jeszcze śladów tego typu uszkodzeń mimo praktycznie roku intensywnego użytkowania.

Oczywiście wykonałem test powrotu do starych płetw... i poczułem się jakbym miał na nogach jakieś miękkie zabawki. Człowiek szybko przyzwyczaja się do dobrego...

Oczywiście zaraz pojawią się głosy tych którzy twierdzą że twarde płetwy, a w szczególności klony jetfinów są dobre tylko dla zaawansowanych nurków. Otóż dawałem owe płetwy również kursantom OWD. Efekt był taki, że nurkowie ci w tych płetwach od razu znacząco lepiej radzili sobie z manewrami (zwrotami w miejscu czy żabką wsteczną) w porównaniu do wcześniejszych prób na gumowych techfinach.

Oczywiście nie ma róży bez kolców. Manty mają oryginalny kształt kieszeni na but, który wymaga bardzo dobrego dopasowania rozmiaru do swojej nogi. Firma oferuje dość szeroką rozmiarówkę, jednak brak w niej naprawdę małych rozmiarów (dla osób o drobnej stopie, czy dla nawet tych ze średnimi rozmiarami ale w piankach). Dobierając rozmiar tych płetw trzeba bardzo uważać, żeby rozmiar nie był zbyt duży. To co np. w techfinach divesystemu uchodzi bez szczególnego problemu (gdzie jeden rozmiar płetwy różniący się jedynie długością sprężyn pasuje większości nurków), w mantach powoduje duże obciążenie stopy praktycznie uniemożliwiające dłuższe używanie płetwy. Jednak przy właściwym doborze rozmiaru mocowanie zachowuje się bardzo dobrze.

Drugim problemem związanym z owymi kieszeniami jest wystająca pod piętę część podeszwy, która utrudnia założenie płetw na nadgarstki w celu np. wyjścia po drabince na łódź czy wykonania ćwiczeń bez płetw. Producent zapewnia, że bez większego problemu można owe podobcasie usunąć, jednak nie zdecydowałem się na taki zabieg, więc trudno mi ocenić jak płetwy będą się bez tego zachowywały. Przy moim rozmiarze buta (44) udaje mi się wsunąć dłoń w sprężynę pod warunkiem że robię to od tej strony z której jest więcej miejsca...

Kilkukrotnie zaznaczyłem, że wysoko oceniam płetwy twarde. Można zamówić manty w różnej twardości, od bardzo miękkich, przez średnie do najtwardszych, co jest oznaczone na każdej płetwie. Płetwy miękkie nie zachowują się zbyt dobrze, przy obciążeniu pióro nie ugina się równomiernie, ale załamuje w jednym miejscu na żebrach, co nie wróży dobrze wytrzymałości takich płetw, oraz nie jest korzystne dla siły ciągu. Tak więc pomijając całkowity bezsens używania miękkich płetw, miękkie manty raczej przegrywają z miękką konkurencją. Płetwy o średniej twardości zachowują się podobnie do przeciętnych jetfinów. Jednak naprawdę doskonałe właściwości mają jedynie płetwy najtwardsze.

Nie można pominąć też kwestii finansowej. Manty z ceną detaliczną 350zł, oferowane od razu ze sprężynami, w różnych rozmiarach i kolorach, biją na głowę solidną konkurencję (a dokładnie - są prawie dwukrotnie tańsze). Cena Mant jest porównywalna z tanimi i niezbyt dobrymi podróbkami jetfinów, tymczasem ich własności mechaniczne lokują te płetwy raczej w konkurencji z modelami z górnej półki.

Podsumowując wszystkie za i przeciw: obecnie nie zamieniłbym tych płetw na te których używałem wcześniej.

[Rozmiar: 170292 bajtów]

 

 

Latarka Gralmarine DUO video i główna.

Latarka Gralmarine DUO 140 W z acu 15Ah

Znakomita większość palników latarek nurkowych ma kolisty przekrój poprzeczny. To najprostszy do wykonania ale niezbyt optymalny kształt jeśli chcemy umieścić dużą ilość diód na płaskim uchwycie goodmana. Czasem mocne latarki diodowe osiągają monstrualne rozmiary dużego spodka lub małego talerza... Latarka duo to zgrabna konstrukcja palnika diodowego wykorzystująca kształt zbliżony do owalu cassiniego lub superelipsy, albo prosto mówiąc: prostokąta z zaokrąglonymi dwoma końcami. Ten kształt pasuje doskonale do rączki goodmana. Nie wystaje znacznie do góry i jest bardzo poręczny, a jednocześnie udało się w nim umieścić 14 dziesięciowatowych diód, co daje ok 9000 lumenów przy poborze ok. 140W (sprawność ok 65 lumenów z wata).

Palnik DUO

Od dłuższego czasu wykorzystuje to światło do w wersji video, czyli o szerokim, równomiernym kącie świecenia. Ta lampa, dwukrotnie silniejsza od poprzedniego modelu, doskonale sprawdza się w tej roli, w której światła nigdy dosyć...

Ostatnio miałem przyjemność użyć lampy ze światłem uformowanym w podwójny stożek, z węższym i jasnym promieniem wewnętrznym oraz słabszym zewnętrznym, czyli przeznaczoną na latarkę główną nadającą się zarówno do komunikacji jak i do oświetlania większej przestrzeni.

Maczuga świetlna vs mieczyk świetlny

Wewnętrzny mocny stożek światła jest dość słabo skupiony. Niestety jest to trudne do zmiany z powodu ograniczeń technologicznych. Z tego powodu latarka nie daje ładnego miecza świetlnego znanego z niektórych HIDów czy latarek diodowych np. light for me. Właściwie można by ją nazwać "maczugą świetlną". Na szczęście nie przeszkadza to tak bardzo przy komunikacji: dzięki wielkiej sile światła, porównywalnej ze 100W HIDem sygnały dają się zauważyć nawet z dużej odległości.

[Rozmiar: 11376 bajtów]

 

Ogólne wrażenie jest takie, że ta latarka zalewa światłem wrak czy jaskinię. Dla porównania mój 50W HID Salwo znika zupełnie przy tym świetle, choć być może to wina już spracowanego palnika...

 

Porównanie latarki DUO 140W z Salvo HID 50W

Niestety latarka pobiera dużo prądu. Ledy nadal są mniej sprawne od HIDów. Z tego względu na 15 Ah akumulatorze latarka wytrzymuje ok 1.5h. Przy nurkowaniach wrakowych jest to akceptowalne, ale w jaskiniach - zdecydowanie za krótko. Do nurkowań jaskiniowych nada się z 40 Ah pakietem akumulatorów na który obecnie czekam...

Porównanie wielkości akumulatorów: po lewej Gral 15AH, po prawej Salvo 21Ah + balast HIDA.

Obecnie do swoich akumulatorów dużej pojemności Bartek dołącza skomplikowane ładowarki z wyświetlaczem ciekłokrystalicznym, wyglądające jak produkt nowoczesnej technologii...

[Rozmiar: 64236 bajtów]

i jak przystało na taki - bardzo chimerycznie działające. Problem polega na tym, że owe ładowarki czasem przerywają proces ładowania przed czasem. Wystarczy rozłączyć i włączyć z powrotem... ale jak akumulator ładuje się w nocy by służyć następnego dnia rano, to robi się to problematyczne.

[Rozmiar: 72347 bajtów]

Ten problem można zapewne rozwiązać wymieniając ładowarkę na inną.

[Rozmiar: 19383 bajtów]

Podsumowując: jest to latarka dla tych, którym światła nigdy dość...

Załączone zdjęcia zostały wyciągnięte z filmów zrobionych kamerką Gopro, która potrzebuje naprawdę dużo światła. Dla porównania na owych zdjęciach widać inne światła, wcale nie słabe...