kontakt:
Paweł Poręba
tel. 0604 0604 28
napisz do mnie

Nurkowanie NEKTON

Strona główna    Kursy nurkowania   Wiedza nurkowa   Wyjazdy nurkowe   Relacje   Linki
Pływalność
Pływanie
Trym
Kondycja
Trening bezdechowy
Błędy
Sprzęt
Nitroks
"wypadki" T.Strugalskiego
"nitrox" T.Strugalskiego
Rozważania o szkoleniu
Nowoczesne planowanie dekompresji
Rezerwa
Analiza deco on the fly
Planowanie dekompresji metodą NOF:
NOF pełna wersja
NOF dla nurków aEANx
NOF dla nurków technical
Planovani dekomprese z hlavy metodou NOF
Porównanie NOF z RD

Niedawno ukazała się książka:

Tomasz Strugalski

"Nitrox

i wstęp do innych mieszanin

podręcznik dla nurka"

 

Poniżej recenzja / errata którą napisałem na prośbę wydawcy:

Podsumowując ponad 100 błędów merytorycznych (w tym część niebezpiecznych dla nurków) umieszczonych na stu kilkudziesięciu stronach tej książki uważam, że ta lektura zdecydowanie nie nadaje się do polecenia kursantom ani nurkom chcącym rozszerzyć swoją wiedzę. Ta negatywna rekomendacja jest tym łatwiejsza, że w tym samym roku wyszła książka "Nitroks" tematycznie obejmująca podobny zakres materiału, napisana przez niekwestionowane autorytety w dziedzinie: Jacka Kota doktora z centrum medycyny hiperbarycznej i Tomka Żabierka - instruktora nurkowań mieszankowych.

 

Motto książki "Książkę tę poświęcam świetnym nurkom z Active Divers. Gdyby polskie nurkowanie było włócznią oni byliby jej ostrzem." świadczy o ogromnej megalomanii autora reklamującego swoją firmę. Określa jednocześnie krąg odbiorców dzieła...

 

Str 10. Pada teza, że nurek oddychający powietrzem podczas wykonywania wysiłku pod wodą jest narażony na niedobór tlenu. Tymczasem taki nurek oddycha gazem zawierającym proporcjonalnie do ciśnienia - więcej tlenu niż na powierzchni (odpowiednio 2x więcej na 10m czy 5x więcej na 40m). Z tego względu taki nurek jest wręcz PRZETLENIONY, a więc to nie brak tlenu limituje jego zdolność do wysiłku czy skłonność do zadyszki.

To drugie jest wywołane retencją CO2 w tkankach a na ten efekt użycie nitroksu może mieć wpływ co najwyżej negatywny.

Tamże: zmęczenie instruktorów wykonujących tzw. profile instruktorskie (czyli szereg wind góra dół) jest ewidentnie przejawem choroby dekompresyjnej. Wbrew temu co sugeruje autor - to czy jest to zmęczenie, czy choroba deco - ma duże znaczenie dla bezpiecznego planowania i realizacji nurkowań. Przede wszystkim możemy uniknąć tych objawów stosując poprawne procedury dekompresji, które zdecydowanie różnią się od tych propagowanych przez autora...

Tamże: nitroksy hipoksyczne miały swoje miejsce w historii nurkowania. Co ma na celu wymazanie tego słowa ze słownika? Zamknięcie dostępu do historii?

Tamże: wg obowiązującej współcześnie wiedzy nitroksy NIE ZMNIEJSZAJĄ narkozy azotowej. Na takim stanowisku stoją zarówno praktycy nurkowania jak i lekarze (żeby daleko nie szukać, pod taką tezą podpisuje się nasz autorytet dr. Kot z KOMHu w książce pt. "NITROKS" wydanej w tym roku.

Tamże: zmniejszenie zużycia czynnika oddechowego gdy nurek używa nitroksu jest możliwe lecz nie jest zjawiskiem korzystnym gdyż odbywa się kosztem zwiększenia retencji CO2.

 

Str 11. Nitroks nie zmniejsza ryzyka hiperwentylacji, gdyż sygnałem pobudzającym do wzmożonego oddychania nie jest brak tlenu, lecz wysiłek i nadmiar CO2. Ryzyko zalodzenia automatu na mieszaninach nitroksowych jest WIĘKSZE niż na powietrzu, gdyż tlen schładza się znacznie bardziej przy rozprężaniu od azotu.

Tamże: nitroks nie eliminuje hiperkapni a tylko niektóre jej skutki. Dlatego zalecanie nitroksu osobom podtruwającym się CO2 podczas nurkowań tylko pogłębia ich złe nawyki nurkowe.

Tamże: zatory gazowe przy UCP są wywołane również przez tlen, dlatego teza autora jest fałszywa

Tamże: gloryfikowanie ryzykownych głębokich nurkowań powietrznych (DAD) jest niemoralne. Tego typu nurkowania (powietrzne nurkowania na głębokości większe niż 40m) często kończą się tragicznie.

 

Str 17. Diament daltona jest sztuczką mnemotechniczną, która pomaga niektórym zapamiętać działania, jednak nie pomaga ZROZUMIEĆ zagadnienia. Całe zagadnienie sprowadza się do prostego wzoru: pPg=P*Fg, (ciśnienie parcjalne gazu równa się ciśnieniu otoczenia pomnożonemu przez frakcję tego gazu) który to wzór można zrozumieć i przekształcać uzyskując poszczególne wielkości (bestmix i MOD czy EAD).

 

Str 19. Niekonsekwencja z dodatkiem na końcu książki... to jak w końcu ratować tego nurka zatrutego tlenem?

Efekt Paula Berta to skurcz mięśni i drgawki po których następuje zwiotczenie, a nie jakieś tajemnicze drgawki zwiotczałych mięśni (jak zwiotczały to jak drgają? ;)

 

Str 26. Na świecie funkcjonuje wiele tabel służących do planowania dekompresji czy czasu bezdekompresyjnego. Wiele z nich jest wygodniejszych w użyciu i nowocześniejszch od tabel Buhlmana. Autor piszę tak jakby to były jedyne tabele na świecie...

Tamże: Rzeczywiście Haldane w 1909r założył że nurkowania do 10m są bezwzględnie bezdekompresyjne. Jednak od tamtego czasu wiedza o dekompresji znacznie się posunęła do przodu. W algorytmie ZHL16 stojącym u podstaw tabel preferowanych przez autora (tabel które i tak są przestarzałe) ta głębokość została zmniejszona do ok. 6m. W praktyce żadna głębokość nie może być uznana za "bezwzględnie bezdekompresyjną" jeśli weźmiemy pod uwagę możliwość wykonywania nurkowań wcześniejszych lub powtórzeniowych.

Tamże: Nurkowania na głębokości większe niż 20m niezależnie od czasu trwania, wymagają wykonania szeregu przystanków (tzw deep stops).

Tamże: Wg większości współczesnych tabel głębokością graniczną dla nurkowań bezdekompresyjnych jest głębokość 36-39m. Autor przesuwa tą granicę do 50m co jest niebezpiecznym absurdem (czas bezdekompresyjny na takiej głębokości wyklucza wykonanie jakiegokolwiek racjonalnego nurkowania, i prowokuje do nieracjonalnie szybkiego wynurzenia).

 

Str 27. Trzeba to wyraźnie powiedzieć: nauka stosowania tabel Buhlmanna Hahna na kursie P1 ma na celu jedynie pokazanie pewnej procedury awaryjnej którą można zastosować w przypadku NIEUMYŚLNEGO przekroczenia parametrów nurkowania bezdekompresyjnego. W innych tabelach i w innych organizacjach również uczy się takich procedur. Tamte procedury są na ogół znacznie uproszczone i wyraźniej pokazują, że jest to działanie AWARYJNE. I dobrze, gdyż wg współczesnej wiedzy o dekompresji, tabele BH NIE NADAJĄ SIĘ DO PLANOWANIA NURKOWAŃ DEKOMPRESYJNYCH.

Tamże: problemy etyczne związane z nurkowaniem dekompresyjnym nie różnią się jakościowo w porównaniu do problemów związanych z innymi rodzajami nurkowania. Partner ma obowiązek nieść pomoc dopóki nie zachodzi zagrożenie jego życia. Takie same dylematy ma nurek bezdekompresyjny mający ratować spanikowanego partnera itd.

 

Str 28. Żadne źródła nie wyznaczają granicy krzywej dekompresji zerowej na 50m. Tabele BH wyznaczały ją głębiej (2' na 63m! SIC) a współczesne metody ograniczają ją do 39m (5') a efektywnie do 36m (10'). Ta druga wartość wydaje się sensownym ograniczeniem dla powietrznych nurkowań bezdekompresyjnych, gdyż czas 5' nie daje możliwości żadnej eksploracji a jedynie bezsensowne "zaliczenie" głębokości. Zachęcanie do takich "zaliczeń" jest niemoralne gdyż prowadzi do wyścigu "kto głębiej" który to wyścig często kończy się tragicznie.

 

Str 31.  W nurkowaniach jeziornych można tak postąpić ale nie ma się to nijak do nurkowania np. na realnych wrakach, gdzie różnica głębokości pomiędzy eksplorowanym poziomem a dnem może sięgać 10, 20 czy nawet 30m. Ustalanie MODu na poziom dna w takiej sytuacji mija się absolutnie z celem.

Tamże: MOD ustalamy na poziomie zgodnym z własnymi preferencjami, często nawet na 1.2ata. W takiej sytuacji nie od parady jest wyznaczyć sobie MOD na 1.4 ata na wypadek konieczności awaryjnego zejścia głębiej.

Tamże: takie podejście do szkolenia jakie prezentuje autor skutkuje złym wyszkoleniem nurków, którzy nie radzą sobie z nurkowaniem w oddaleniu od dna (w toni). Jest to typowy błąd szkoleniowy skutkujący tzw. syndromem mętnej wody. Nurkowie tak wyszkoleni - niezależnie od warunków - ryją nosem w dnie... W mojej praktyce instruktorskiej - bardzo często realizuje nurkowania które nie przekraczają głębokości np. 6m, w toni, gdzie dno jest np. na 20m. Dzięki temu nurek uczy się kontrolować pływalność i głębokość bez bezpośredniego kontaktu z dnem.

 

Str 34.  Niepotrzebne komplikowanie prostej rzeczy. Właściwie nie wiadomo czemu autor który rozpoczyna negatywną kampanię na temat zaokrągleń - w końcu na te zaokrąglenia pomiaru przystaje. Tak czy inaczej jasno i wyraźnie trzeba powiedzieć: jako wartość FO2 przyjmujemy wynik pomiaru miernikiem, a nie wartości wynikające z wydumanej krzywej Gaussa...

 

Str 36.  W praktyce - turlanie czy bujanie butli przyśpiesza wymieszanie gazu mieszanego metodą parcjalną. Temperatura gazu po nabiciu nie ma większego znaczenia dla tempa mieszania (różni się o ok. 10% od temperatury pokojowej).

Tamże: Jakie nieznane nam reakcje chemiczne zachodzą w przechowywanej butli z gazem (np. nitroksem?). W różnych krajach są różne normy dotyczące przechowywania tych gazów, jednak nie ma żadnych racjonalnych przesłanek, by ten czas ograniczać ponad te normy np. do 3 miesięcy.

 

Str 37.  Po co nic nie wnoszący napis "nitroks" na butli?

Tamże: Najważniejszą informacją która MUSI być napisana na butli jest MOD. Jest to informacja czytelna i bezpośrednio do wykorzystania przy planowaniu nurkowania i pod wodą. Dlatego też ta informacja powinna być wypisana największymi i czytelnymi cyframi. Reszta informacji ma znaczenie drugorzędne lub jest zbędna i tylko zaciemnia opis butli. Po co umieszczać na butli datę pomiaru i podpis mierzącego, skoro użytkownik butli ma OBOWIĄZEK zmierzyć osobiście skład gazu w środku?

 

Str 38. Podane określenie rezerwy dla nurkowania na 27m jest całkowicie niewystarczające! Pobieżna analiza wskazuje, że taka rezerwa NIE WYSTARCZY na bezpieczne wynurzenie z tej głębokości w przypadku wystąpienia typowej sytuacji awaryjnej. Rezerwa wyliczona dla osób o przeciętnym zużyciu powietrza dla bezdekompresyjnego nurkowania na tą głębokość wynosi ok. 1000dm3 czyli ok. 90bar w butli 12dm3.

Tamże: podczas nurkowania kierujemy się wskazaniami bardziej restrykcyjnego komputera a nie komputera osoby prowadzącej. Zalecenie autora jest niebezpiecznym błędem który może spowodować poważny uszczerbek na zdrowiu u osoby, dla której np. to nurkowanie jest powtórzeniowym, lub która przypadkiem płynęła choćby metr głębiej od prowadzącego, lub osoby u której występują jakieś czynniki ryzyka DCS.

 

Str. 41. I toksyczność ogólnoustrojowa. Dla nurka jest istotny fakt, że tlen toksycznie działa na wszystkie tkanki organizmu narażone na kontakt z nim. W szczególności tlen jest toksyczny dla oczu jeśli jest podawany przez maskę pełnotwarzową.

Tamże: Efekt Paula Berta to jest toksyczność mózgowa a nie przyczyna toksyczności mózgowej. Rozważenie przyczyn toksyczności mózgowej jest interesujące, ale Paul Bert nie miał o tym pojęcia.

 

Str 42. Efekt Lorraina Smitha to nie adaptacyjne wyłączenie płuc, ale ich uszkodzenie.

Tamże: uważa się, że do uruchomienia efektu Lorraina Smitha wystarczy pPO2 przekraczające 0.4 ata.

 

Str 50. Gaz wzbogacony w tlen schładza się znacznie bardziej podczas rozprężania od powietrza i to jest przyczyna zwiększonego wychładzania przez oddech. Przewodnictwo cieplne gazu oddechowego nie ma w zjawisku wychładzania ŻADNEGO ZNACZENIA, gdyż gaz wydychany z płuc i tak ma temperaturę wnętrza ciała człowieka.

Tamże: Nitroks nie zmniejsza narkozy.

Tamże: Mieszaniny oddechowe zawierające hel NIE POWODUJĄ zwiększonego wychłodzenia organizmu, a wręcz przeciwnie - zmniejszają utratę ciepła na tej drodze. Dzieję się tak na skutek dwóch zjawisk: po pierwsze hel przy rozprężaniu się ROZGRZEWA, a więc wdychana mieszanina jest cieplejsza niż nitroksy, po drugie - hel ma małą pojemność cieplną, a więc ogrzewając się od ciała ludzkiego do temperatury 37*C pobiera z niego znacznie mniej ciepła niż analogiczna ilość tlenu czy azotu.

 

Str 52. Obecnie również zaleca się stosowanie standardowych nitroksów (28, 32, 36 i 40) pokrywających zakres zastosowania nitroksu - od 20 do 40m. Takie podejście znakomicie upraszcza planowanie i realizacje nurkowań oraz zmniejsza szanse pomyłki.

Tamże: Pojęcie "niski, zimny lub chłodny" nitroks nie jest używane.

Tamże: Efekt Lorraina Smitha wogóle nie dotyczy nurkowań rekreacyjnych, natomiast przy długotrwałych ekspozycjach zalecane jest nie przekraczanie pPO2 0.4ata.

 

Str 53. Motywy wprowadzenia jednostki OTU pozostawmy autorom (tak samo jak motywy wprowadzenia at (fizycznej) at (technicznej) bara, Pa, MPa, mmHg, mfsw i jeszcze paru innych jednostek ciśnienia). Faktem jest że z tymi jednostkami możemy się spotkać i warto wiedzieć co one oznaczają.

Tamże: Wolne rodniki faktycznie są związane z niektórymi zjawiskami związanymi ze starzeniem (takimi np. jak osłabienie siły mięśniowej (dysfunkcja mitochondriów), osłabienie elastyczności macierzy międzykomórkowej itd. I są to jak najbardziej te same wolne rodniki które są związane z wysokimi ciśnieniami parcjalnymi tlenu w hiperbarii. Tym nie mniej wpływ nurkowania rekreacyjnego na przyśpieszenie zmian starczych wywołanych przez wolne rodniki jest raczej niezauważalny.

 

Str 54. Płuca nie są najbardziej wrażliwe na wysokie pPO2, tylko są wystawione podczas nurkowania na najwyższe pPO2.

 

Str 55. Metoda sztucznego oddychania usta usta opiera się na fakcie, że ok 200ml powietrza wydychanego przez nas zawiera 21% tlenu, gdyż pochodzi z anatomicznej objętości martwej (górnych dróg oddechowych). Dlatego sztuczne wdechy nie powinny przekraczać objętości 0.5dm3 (z czego ok. 200ml zużytego powietrza pozostaje w objętości martwej poszkodowanego).

Nie od parady jest zauważyć, że człowiek może oddychać mieszaniną zawierającą znacznie mniej tlenu niż 0.16 ata. (Wspinacze zdobywający ośmiotysięczniki oddychają gazem zawierającym ok. 0.07ata tlenu!). Granica 0.16ata pozwala niezaadaptowanemu organizmowi na w miarę normalne funkcjonowanie i wykonanie wysiłku.

 

Str 56. Okienko tlenowe nie jest miarą ilości tlenu zużytego w procesach metabolicznych, wręcz przeciwnie, jest w dużej mierze niezależna od tej wartości. Dzieje się tak dlatego, że hemoglobina jest tzw enzymem kooperacyjnym, którego krzywa wiązania tlenu znacząco się różni od krzywej rozpuszczalności tlenu (krzywa wiązania hemoglobiny jest tzw. krzywą S). W praktyce oznacza to tyle, że w krwi tętniczej większość transportowanego tlenu to tlen związany z hemoglobiną, która w płucach wysyca się niemal w 100% a niewielka część to tlen rozpuszczony w osoczu zgodnie z oprawem Henriego. Po zużyciu przez tkanki - niemal niezależnie od początkowej ilości tlenu - pozostaje tylko tlen związany z hemoglobiną. Tak więc okienko tlenowe jest raczej miarą ciśnienia parcjalnego tlenu w płucach a nie zużycia tlenu przez tkanki.

Zjawisko to ma decydujące znaczenie dla efektywności użycia nitroksu w nurkowaniach i dla planowania dekompresji nitroksowych, zostało jednak po macoszemu potraktowane przez autora.

Tamże: na tej stronie zaczyna się też niesławna filipika w której autor "rozprawia" się z autorytetami twierdzącymi iż nitrkos nie zmniejsza narkozy azotowej. Tymczasem ta kontrowersja jest obecna w świecie nurkowym od lat. Obecnie dominuje pogląd iż nitroks nie zmniejsza narkozy i za tym poglądem opowiadają się autorytety medyczne (dr. Kot w wartościowej książce "nitroks", która ukazała się w tym (2006r) na rynku).

Wobec istniejącej kontrowersji - próba wręcz OŚMIESZENIA konserwatywnego podejścia do narkotyczności nitroksu jest NIEMORALNA gdyż może prowokować do niebezpiecznych zachowań (głębokie nurkowania nitroksowe osób wierzących że na nitroksie nie będą miały narkozy).

 

Str 60. Ciekaw jestem mechanizmu który powoduje, że azot szybko się ma szybko rozpuszczać w tkance tłuszczowej a wolno ją opuszczać. Skąd się bierze asymetria?

Tamże: Brakuje wspomnienia o negatywnym działaniu wysokich pPO2 na płód.

 

Str 61. Autor przedstawia tu typową "legendę miejską" która nie ma żadnego potwierdzenia w statystykach...

 

Str 63. Ryzyko związane z nabijaniem butli do ciśnienia o 10% przekraczającego ciśnienie robocze (po to by po ostygnięciu miały ciśnienie robocze) jest znikome i w granicy błędu przeciętnego manometru sprężarkowego...

Tamże: jednak mała butla bije się szybciej a więc rozgrzewa bardziej...

 

Str 65. "Założenia" wypisane przez autora są chyba wypełniaczem miejsca brakującego do wierszówki... ;)

 

Str 67. Bardzo intensywne oddychanie jest skutkiem stresu lub wysiłku. Pod wodą paradoksalnie może prowadzić do retencji CO2 w tkankach, która ogromnie zwiększa narkozę azotową. I to jest główna przyczyna zwiększenia narkozy w takich sytuacjach a nie "wprowadzanie większej ilości azotu" (bo ten i tak niemal natychmiast wysyca tkanki szybkie takie jak mózg.

 

Str 68. Opisane objawy narkozy azotowej nie mają związku z rzeczywistością. W istocie narkoza różnie działa na psychikę w różnych warunkach i zależnie od nastawienia nurka. W stresujących warunkach u nurka mało odpornego - pogłębia stres aż do paniki i utraty kontroli nad zachowaniem. W ciepłej przejrzystej wodzie - często prowadzi do brawury i tzw, ekstazy głębin. U doświadczonych nurków wpływ narkozy na psychikę znacznie się zmniejsza.

Jednak działanie narkozy na psychikę to nie jedyny ani nie najważniejszy jej skutek! Gdyby tak było - nurkowie o tzw. mocnej głowie i zaadaptowani do głębokości - nie ginęliby tak często podczas DAD.

Tymczasem narkoza powoduje osłabienie zdolności intelektualnych i osłabienie koordynacji ruchowej oraz spowolnienie reakcji. Te efekty są w dużej mierze poza kontrolą nurka i poza możliwością adaptacji.

 

Str 69. Mieszaniny zawierające hel przedłużają dekompresję tylko przy bardzo krótkich "zaliczeniowych" nurkowaniach które wogóle nie powinny być propagowane. Przy typowych nurkowaniach eksploracyjnych mieszanki zawierające hel są bezpieczniesze od powietrza czy nitroksów, gdyż hel szybciej jest usuwany z organizmu niż azot.

Tamże: deep stopy należy wykonywać podczas każdego nurkowania na głębokość większą niż 20m, niezależnie od użytej mieszaniny oddechowej.

Tamże: autor propaguje powietrzne nurkowania na 50m, tymczasem prosta analiza wskazuje, że jakiekolwiek sensowne nurkowanie bezdekompresyjne na nitroksie można zrobić na głębokość maksymalnie 39m (na powietrzu maksymalnie 36m) a i tak to są nurkowania na skraju sensowności... Trzeba być konsekwentnym. Albo ograniczamy głębokość nurkowań turystycznych do 39m albo godzimy się na nurkowania dekompresyjne. W praktyce oczywiście - nie ma powodu, żeby dobrze wyszkolony nurek rekreacyjny miał nie nurkować dekompresyjnie, ważne, żeby uczył się właściwego planowania takich nurkowań a nie bajek typu - rezerwa 50bar w butli 12dm3 na nurkowanie na 27m, czy planowanie dekompresji przez nurka P1 wg tabeli Buhlmana Hahna...

Tamże: Użycie helu w mieszaniach oddechowych ma o wiele więcej sensu niż propagowanie DAD przez autora. Narkoza azotowa na powietrzu czy nitroksie jest o wiele większym zagrożeniem dla życia nurka, niż reżim związany z użyciem helu w nurkowaniach rekreacyjnych. I ślad tego faktu można znaleźć w statystykach śmiertelnych wypadków nurkowych...

Tamże: Respiratory Heat Loss - jest niezależny od przewodnictwa cieplnego gazu oddechowego, zależy natomiast od jego temperatury i pojemności cieplnej. Jak już pisałem - na nitroksie jest większy niż na powietrzu (niższa temperatura) i na nitroksie jest większy niż na trymiksie (niższa temperatura i wyższa pojemność cieplna).

 

Str 70. Azot w tmx nie jest wprowadzony dla ochrony przed wychłodzeniem, a dla ochrony przed HPNS i przed zjawiskiem $loss...

 

Str 71. Przy obliczeniu END (ekwiwalentnej głębokości narkotycznej) należy wziąć pod uwagę narkotyczność tlenu. Takie są zalecenia większości współczesnych systemów planowania mieszanin...

 

Str 74. Podpis do rysunku powinien brzmieć "ten pan nie umie kontrolować pływalności" ...

Tamże: nie ma uzasadnienia dla użycia osobnych travel mixów. Wystarczy do tego użyć mieszaninę dekompresyjną.

Tamże: narkotyczność wodoru jest znaczna na takich głębokościach, dlatego do takich nurkowań używa się trymiksów lub hydrelioksów.

 

Str 76. Trioksów używa się również do racjonalnych nurkowań na głębokości rzędu 30-50m. Jest to dużo rozsądniejsze niż propagowanie DAD albo wmawianie ludziom, że nitroks na 40m zmniejszy im narkozę...

 

Str 81. W przypadku użycia jednej butli bocznej z gorącym nitroksem - przyśpieszenie dekompresji jest praktycznie niezależne od składu tego nitroksu. Wynika to z faktu, że słabsze nitroksy choć mają mniejszą zdolność do wypłukiwania azotu, to jednak mogą być użyte na głębszych przystankach.

 

Str 82. Zastępowanie "na siłę" utrwalonych pojęć, takich jak "akcelerowana dekompresja" ich spolszczeniami - pogłębia zamęt terminologiczny a nie upraszcza go, czyli to właśnie autor stawia się w roli tego który miesza ludziom w głowach.

Tamże: Każdy nitroks użyty w pobliżu MODu powoduje obkurczenie naczyń krwionośnych, a jednocześnie - działa tam najefektywniej jako mieszanina dekompresyjna. Problem rozwiązujemy stosując przerwy na gazie dennym podczas dekompresji. Użycie tlenu jako ostatniego gazu dekompresyjnego ma głęboki sens, szczególnie podczas nurkowań na morzu. Po takiej dekompresji - szybkie tkanki nie tylko są odsycone, ale też są praktycznie wolne od gazów obojętnych a okienko tlenowe jest w nich szeroko otwarte. W razie konieczności wyjścia z ciężkim sprzętem na pokład łodzi może to uratować nurka przed ciężką postacią choroby dekompresyjnej...

 

Str 83. Autor sugeruje, że zacytowana przez niego tabela zawiera deepstopy. Przyjrzyjmy się temu:

przykładowe nurkowanie 25'/45m.

Wojskowa tabela proponuje:

2'/12m 5'/9m 8'/6m 9'/3m

tymczasem "florydzka" szkoła zaproponowała by następujące przystanki:

1'27m 1'/24m 1'/21m 2'/18m 3'/15m 4'/12m 7'/9m 14'/6m

pod warunkiem użycia tlenu do dekompresji.

Przy zalecanej dekompresji na Nx50:

1'27m 1'/24m 4'/21m 4'/18m 1'/15m 1'/12m 2'/9m 14'/6m

Program do planowania dekompresji GAP (GF 10/99) dla użycia tlenu proponuje:

1'27m 1'/24m 1'/21m 1'/18m 1'/15m 3'/12m 4'/9m 3'/6m 5'3m.

Program do planowania dekompresji V-planner (konserwatyzm +2) z użyciem tlenu:

1'/ 24m 2'/21m 2'/18m 6'/15m 5'/12m 9'/9m 5'/6m 7'/3m

 

Jak widać, przy nowoczesnych metodach planowania dekompresji - dekompresja przy tym nurkowaniu zaczyna się o ok 15m głębiej niż wg tabel na które powołuje się autor. Dlatego właśnie nazywamy to "deepstopy" w odróżnieniu od tego, czego uczy autor podręcznika, a co nazywamy klasycznymi przystankami dekompresyjnymi, wynikającymi z opartej na błędnych założeniach neohaldanowskiej teorii dekompresji.

 

Str 85. Przygotowanie rantajmu jest tylko jedną z metod prowadzenia nurkowań dekompresyjnych. Alternatywnie można używać komputera dekompresyjnego albo metod obliczania dekompresji w locie.

Tamże: umieszczanie CNS i UPTD w rantajmie tylko zaciemnia tabelę zwiększając szansę popełnienie błędu pod wodą przy tym jest nieużyteczne.

Tamże: O ile prawidłowo projektuje się dekompresję to nie ma powodu, żeby ograniczyć liczbę wykonywanych nurkowań dekompresyjnych do jednego dziennie.

 

Str 86.  Zabieranie 6 rantajmów pod wodę jest niepotrzebną ekstrawagancją. W istocie wystarczy jeden alternatywny na wypadek przekroczenia głębokości lub czasu i odpowiednie dla utraty gazów deco (czyli dla jednego gazu deco będą to trzy rantajmy).

Tamże: a od czego są notesy podwodne?

Tamże: są różne strategie planowania zapasu czynników oddechowych. Jedną z efektywnych metod jest użycie jako rezerwy - gazu dennego z butli plecowych. Wtedy planowanie zapasu gazów dekompresyjnch zgodnie z regułą polówek nie ma sensu, zabieramy ich niewiele więcej niż planowana potrzeba. Z kolei zabieranie gazu plecowego zgodnie z regułą połówek nie ma sensu - w krótkich nurkowaniach zabierzemy go zbyt mało, w innych - zbyt dużo (do planowania ilości gazu w butlach plecowych stosujemy inne metody, które uwzględniają rzeczywiste zużycie w wypadku utraty butli bocznej oraz w wypadku wystąpienia sytuacji awaryjnej).

Tamże: Uwzględnienie RMV na poziomie 15 dm3/min to bardzo odważny krok... jako standard przyjmuje się zazwyczaj 20dm3/min i zmniejszanie tej wartości powinno się odbyć po rzetelnych indywidualnych pomiarach. Nurkowie niedoświadczeni często mają znacznie wyższe RMV niż 20dm3/min..

 

Str 87. Przyjęty czas 5' na pomiar RMV jest zbyt krótki, dlatego wyniki mogą być niewiarygodne (a cytowane są niewiarygodnie niskie). Normalnie zaleca się prowadzić pomiar przez co najmniej 10', co przy zastosowaniu standardowych manometrów też jeszcze jest zbyt krótkim czasem. W praktyce najbardziej wiarogodne wyniki uzyskuje się licząc RMV na podstawie zużycia podczas całego nurkowania uwzględniając średnią głębokość odczytaną z komputera nurkowego.

 

Str 88. Poziom CO2 jest tylko jednym z sygnałów zmuszających do oddechu, dlatego scenariusz przedstawiany przez autora jest wysoce nieprawdopodobny.

Tamże: Wyniki RMV są nierealistycznie niskie.

 

Str 89. Nurkowie początkujący często mają zużycie na poziomie 30-40dm3/min. Nurkowie doświadczeni rzadko schodzą do 15dm3/min w fazie eksploracji.

Tamże: czemu autor był sceptycznie nastawiony do pomiarów RMV? Każdy nurek powinien taki test wykonywać na kursie i potem, dla monitorowania swoich postępów w nauce poprawnej techniki poruszania się pod wodą.

 

Str 90. Nie jest prawdą, że wszystko można zapalić. Przykładem substancji niepalnych są np. tlenki, spieki ceramiczne itp.

Tamże: Badacze są zgodni co do tego, że wzrost palności zależy od frakcji tlenu a nie od jego ciśnienia parcjalnego. Dlatego też nie musimy stosować specjalnych procedur napełniając butlę choćby i do 300bar Nx40 (czyli pPO2 = 120bar), tymczasem musimy stosować specjalne procedury (czystość i kompatybilność tlenową) napełniając butlę czystym tlenem choćby do ciśnienia 1 bar (pPO2 120 razy niższe niż w poprzednim przykładzie...).

 

Str 91. Warto zauważyć, że są materiały już utlenione, a więc całkowicie niepalne.

Tamże: Temperatura jest czynnikiem który w wielu metodach uzyskiwania mieszanin gazowych jest najłatwiej usunąć. Robimy to poprzez spowolnienie przepływu gazu.

 

Str 92. Wzrost temperatury Nx w wyniku wystawienia butli na słońce jest śmieszny w porównaniu z tym który wynika z szybkich przepływów gazu (i może sięgać setek czy ponad tysiąca K). Ten wzrost nie jest niebezpieczny z pkt widzenia możliwości zapłonu czegoś w butli pozostawionej na słońcu.

 

Str 97. Dokręcenie awaryjnych wężyków do wszystkiego co mamy pod ręką powoduje, że nurek jest otoczony wężami niczym gorgona... Rozsądne jest posiadanie dwóch niezależnych źródeł wyporu (np. suchy i skrzydło) podłączonych do dwóch niezależnych źródeł gazu (np. dwa automaty na twinie). Barokowy nadmiar zabezpieczeń jest źródłem problemów.

Tamże: Butle aluminiowe doskonale nadają się na butle boczne - ze względu na swoją neutralną pływalność w wodzie (wraz z zaworem i automatem) minimalizują przeważenie nurka dekompresyjnego. Palność aluminium nie jest realnym problemem, podobnie jak palność stali.

 

Str 98. Metoda wagowa jest zapewne najczęściej stosowaną metodą komponowania mieszanin gazowych (w przemyśle).

 

Str 99. Metoda mieszania parcjalnego jest bardzo wygodna i użyteczna. Wśród nurków trymiksowych jest zapewne najczęściej stosowaną metodą uzyskiwania trymiksu i gorących nitroksów.

Tamże: nieznaczne podgrzanie gazu w wyniku sprężania sprężarką nie ma praktycznego znaczenia dla tempa mieszania w butli.

 

Str 100. Rozwarstwienie się tmx w przechowywanej butli należy traktować jako jedną z legend miejskich...

 

Str 101. Miks ciągły gorących nitroksów to bajka z innego świata... ile w Pl jest takich sprężarek?

Tamże: Miks ciągły Nx do 40% jest okupiony ryzykiem eksplozji sprężarki w przypadku błędu w obsłudze lub awarii automatycznej mieszałki. Należałoby zacytować statystykę: ile w Polsce wybuchło sprężarek przy miksie ciągłym i ile butli przy parcjalnym? Osobiście słyszałem o sprężarkach. O wypadkach związanych z miksem parcjalnym nie...

 

Str 103. Zakręcanie zaworu w przypadku zalodzenia automatu jest możliwe w większości zdublowanych konfiguracji. W konfiguracji bocznej jest to wręcz znacznie prostsze niż w wypadku użycia twina.

Tamże: siatki usuwamy z butli po to by uniknąć zaczepów np. na wraku. Stopy - gdyż są ciężkie a pod nimi zachodzi korozja.

Tamże: Twiny umyte do czystości tlenowej stosują nurkowie używający metody parcjalnej do uzyskania tmx i Nx. I nie jest to żadna przesada.

 

Str 104. Nie negując konieczności trzymania niedoświadczonego partnera podczas podawania mu powietrza - należy zauważyć, że biorca POWINIEN TRZYMAĆ RĘKĄ drugi stopień podanego mu automatu. Wtedy ryzyko wyrwania mu go z ust jest minimalne.

 

Str 105. Procedura podania powietrza z trzymaniem partnera jest TRUDNIEJSZA od procedury wykonywanej w sytuacji gdy poszkodowany sam trzyma podany automat. Problemy pojawiają się w trakcie wynurzania, gdzie nie dość, że mamy rękę zajętą na trzymanie partnera, to jeszcze trzeba kontrolować pływalność ZESPOŁU nurków co jest dość trudne (trzeba się zgrać z partnerem). Tym nie mniej, w sytuacji gdy partner jest kiepsko wyszkolony to TRZEBA go trzymać, gdyż nie trzymany z pewnością gdzieś przepadnie. Dlatego warto poznać obie techniki, ale nurków uczyć tak, żeby mogli ze sobą wykonywać tą procedurę bez trzymanki...

Tamże: procedura GUE ratowania nieprzytomnej osoby zakłada udrożnienie dróg oddechowych z jednoczesnym zabezpieczeniem ich przed zalaniem wodą czyli spełnia wszystkie warunki potrzebne dla uratowania życia nieprzytomnej osoby.

Tamże: wąż upchany pod gumą na butli może się zaczepić o coś na wraku czy w jaskini, może się zablokować i nie dać wyciągnąć w momencie podawania, wreszcie - uniemożliwia wykonanie procedury przystanku kontrolnego (kontroli partnerskiej) polegającej na podaniu powietrza partnerowi.

Tamże: ułożenie węża automatu głównego w Hogarthian loop (poprowadzenie pod ramieniem do pasa biodrowego, na skos przez pierś, za karkiem do ust) jest sprawdzoną i skuteczną metodą. Nie zwiększa ryzyka zalania maski o ile do maski nie przyczepimy jakiś śmieci (typu fajka) co samo w sobie jest błędem.

Tamże: autor zapomina, że podanie powietrza wykonuje się przed każdym nurkowaniem podczas kontroli partnerskiej i w dowolnym momencie podczas ćwiczeń. Użycie Hogarthian loop umożliwia szybkie sklarowanie węża po tych procedurach i ćwiczeniach.

 

Str 106. Obliczenia i praktyka wskazują iż dla nurka używającego nawet kilku butli bocznych - wystarczające są worki wypornościowe o objętości od 18 do 27dm3 (zależnie od szczegółów konfiguracji sprzętowej. Szczegółowe rozważania na str. BCD). Autor pisze że "zaleca się jackety o pojemności co najmniej 30litrów". Proszę o dokładne wyliczenia ... Zalecanie użycia zdublowanych worków jest również niezbyt sensowne. Dużo rozsądniejsze jest użycie suchego skafandra.

Tamże: Worki z gumami (te z aktywnym wyciskiem) są niebezpieczne, gdyż tracą pływalność w wypadku nawet niewielkiego uszkodzenia. Dodatkowo pod wodą się źle zachowują - z gumami zostają pufy z których nie schodzi powietrze, uniemożliwiają stabilizacje poprzeczną. Częste jest też złe ustawianie pod wodą nurka przez taki worek. Kolejnym problemem jest konieczność ciągłego "serwisowania" gum, które zmieniają naciąg przez co psują trym. BTW - po co te rozważania w podręczniku nitroksowym?

 

Str 107. Czas świecenia latarek akumulatorowych jest MNIEJSZY niż bateryjnych, jednak cena kompletu baterii alkalicznych zwali z nóg każdego chętnego do użycia bateryjnej latarki o mocy choćby 35 W... Dlatego też na latarkę bateryjną mogą sobie pozwolić tylko bogacze lubiący wyrzucać pieniądze... BTW - co mają latarki do nurkowania na nitroksie?

Tamże: Jeśli ktoś chce klimatu pod wodą, to może zgasić latarkę, zapalić świeczkę itd. Ale dobre światło to podstawa efektywnych nurkowań głębokich, jaskiniowych, wrakowych, nocnych itp.

 

Str 109. Praktyka pokazuje, że latarka czołowa może w przejżystej wodzie skutecznie oświetlać pole widzenia nurka. Problem pojawia się w mętnej wodzie, w której odbicia promienia świetlnego idącego równolegle do osi optycznej oczu od zawiesiny znajdującej się w wodzie- wracają bezpośrednio do oczu tworząc wrażenie płynięcia przez mgłę. Odsunięcie latarki od osi optycznej zdecydowanie poprawia możliwości obserwacji w takich warunkach.

Niezależnie od warunków - latarki czołowe nie nadają się do nurkowania partnerskiego.

 

Str 110. Najgłębiej przełączałem się na gaz dekompresyjny na 66m. Automat którego tam używałem musiał mieć wystarczający wydatek żeby temu podołać...

Nitroksy używane do dekompresji schładzają się znacznie bardziej przy rozprężaniu niż powietrze czy trymiksy a autmaty używane na butlach bocznych nie są zdublowane. Dlatego też automaty używane do dekompresji powinny być co najmniej równie dobrej jakości jak automaty główne.

Tamże: GUE stosuje z powodzeniem zespoły 3 osobowe w głębokich eksploracjach...

 

Str 112. Tabele Buhlmana nie nadają się do planowania nurkowań dekompresyjnych.

 

Str 128 i następne. W tabeli brakuje powtórzeń nagłówków kolumn na kolejnych stronach przez co tabela jest kompletnie nieczytelna.

(staje się czytelna po uzupełnieniu nagłówków ołówkiem).

 

Str 134. O*C= 273,16 K. Niby drobiazg, ale jest to definicja jednostki.